close
lołding...
Mateusz i jego pierwsze ukulele

Mateusz i jego pierwsze ukulele - Mateusz Gawlak
Moja przygoda z ukulele zaczęła się w sierpniu i abym mógł dowiedzieć się o istnieniu tego instrumentu, los rzucił mnie aż do USA. Od 12 roku życia grałem na gitarze akustycznej zafascynowany światem rocka.  Jednak w miarę upływu czasu jednak często bywa tak, że gust się zmienia i podobnie było w moim przypadku będąc w wieku 22 lat mój gust się zmienił. Nadal lubię ostrzejsze brzmienia ale postanowiłem także otworzyć się na inne rodzaje muzyki. Czułem, że mój postęp w nauce gry na gitarze się zatrzymał a ja nie mam już motywacji, żeby ruszyć do przodu. Grałem coraz rzadziej. W Chicago zetknąłem się z kulturą latynoską gdyż jest tutaj bardzo dużo imigrantów z  Meksyku i innych krajów Ameryki Środkowej. Bardzo mi się spodobały ich spontaniczne rytmy, przy których można się odprężyć i spojrzeć na świat z większą dawką radości z życia. Później także zainteresowałem się muzyką hawajską.  Naturalną rzeczą jest, że gdy jakaś muzyka zaczyna się podobać, wówczas chce się grać ją samemu... i wtedy pewnego dnia mój brat po powrocie z pracy powiedział mi, że widział w sklepie taki fajny mały instrument podobny do gitary ale mający tylko cztery struny i chyba nazywa się UKULELE - kiedy szarpnął za struny okazało się, że ma bardzo fajne, niecodzienne brzmienie. Od razu rzecz jasna mnie to zainteresowało i przez cały następny tydzień biłem się z myślami: kupić...czy nie kupić...? Kupiłem! 

Teraz mogę powiedzieć, że był to najlepszy zakup w moim życiu. Co tu dużo mówić, gra na tym wspaniałym instrumencie zwyczajnie poprawia samopoczucie. Na własnej skórze poczułem, że rzeczywiście ukulele to wesoły instrument. Początki nie były łatwe- zupełnie inne chwyty niż na gitarze, inna technika bicia i przede wszystkim rozmiar - "jak to do licha się trzyma? :)". Jednak wiedziałem, że muszę ćwiczyć a efekty z czasem przyjdą.
Grunt to wytrwałość a bycie upartym jak osioł w tym przypadku jest czymś więcej niż zaletą. Z każdym dniem gra na ukulele daje mi coraz więcej przyjemności i duży zastrzyk pozytywnej energii.
Za dwa tygodnie wracam do Polski. Z ukulele będzie łatwiej wrócić do szarej, polskiej rzeczywistości i mimo, że niedługo zima - mając ukulele wystarczy zamknąć oczy i jestem na Hawajach :) 

Pozdrawiam wszystkich fanów ukulele! :)
Mateusz Gawlak - 2012-09-11 22:10

Wybrane z galerii
Ukulele w KontenerArt Się ciężko ćwiczy, się ma!
Się ciężko ćwiczy, się ma!
ukulele.com.pl e-mail: feo@ukulele.com.pl
ukulele na golasa / naked ukulele Portal LiraKorbowa.pl